Ano, ucichło trochę. Więc dobry Mua postanowił nieco wskrzesić temat 
No, tak to jest z roguelikami. Skomplikowane i trudne jak cholera, ale za to dają tyle satysfakcji, że większość gier AAA może się schować. Przynajmniej moim zdaniem 
Hym… ja chyba do roku jeszcze ani razu nie dobiłem. Jeśli dobrze pamiętam, to maksymalnie z dziesięć miesięcy przetrwałem i jakoś latem odpadłem… :x
Ja tam nie obciążam się tonami oręża. Noszę jedną broń krótką, jakąś strzelbę… czasami karabin, do tego nożyk do walki wręcz i oprawy zwierzyny, łom, oczywiście, i zestaw wytrychów. No i jakieś dyrdymały a’la patelnia czy garnek, coby sobie jedzonko przyszykować.
Ja nawet nie bawiłem się w tworzenie od zera. Ot, wóz policyjny podrasowałem tak, że wyszła z niego dwusilnikowa, opancerzona bestia z wieżyczkami xD
Tak baj de łej, tworzycie raczej nomadyczne postacie, czy moze ktoś postanowił zrobić tutaj jakiegoś osiadłego survivora?